Hermiona i edukacja finansowa

Hermiona z Harego Pottera edukacja finansowa

Dziś ciekawostka na temat tego, że nauka o zarządzaniu swoim budżetem czasem nie ominie nawet sławnych i bogatych. Swoją drogą przykład Emmy Watson jest niezwykłym przykładem sytuacji, w której rodzice postawili na długofalowe dobro swojego dziecka raczej niż na wypełnianie jego chwilowych zachcianek.

Emma Watson nie wiedziała ile zarabia

Otóż jak donosi agencja Reuters, Emma Watson, grająca Hermionę Granger w niezwykle popularnej ekranizacji Harrego Pottera przez wiele lat nie miała pojęcia jak dużo zarabia na tym filmie. Jej rodzice nie wtajemniczali jej w ten fakt, a wręcz przeciwnie. Do czasu, gdy dziewczyna osiągnęła 17 czy 18 lat, jedyne środki finansowe jakimi sama mogła dysponować to 50 funtów tygodniowo. Nie jest to kwota bardzo mała, ale w Wielkiej Brytanii żadnym razie nie jest to dużo. Przeciętne wyjście na kawę i ciastko w większym mieście kończy się bowiem wydatkiem 4-5 funtów.

Ale nie tylko to. Zanim rodzice oddali jej do dyspozycji jej fortunę (ok 20 mln funtów), Emma przeszła kurs zarządzania pieniędzmi.

Edukacja finansowa dzieci

Przyznam, że jestem pod wielkim wrażeniem rodziców Emmy. Naprawdę niewiele osób mniej majętnych podchodzi do edukacji finansowej swoich pociech w tak dojrzały sposób.

Oczywiście różnie może być, ale wydaje mi się, że dzięki podejściu rodziców, Emma ma o wiele większe szanse na utrzymanie zarobionych pieniędzy i dostatnie życie, bez względu na to czy jej sukces okaże się trwały, czy zniknie razem z Harrym Potterem.

  • Emma wie już, że pieniądze się kończą i że trzeba planować bo może nie wystarczyć do następnej wypłaty. W końcu przez wiele lat musiała planować swoje wydatki w oparciu o kwotę 50 funtów tygodniowo i pewnie nie raz zabrakło jej już w środę a i nie raz musiała odkładać kilka tygodni, aby kupić sobie coś większego na co miała ochotę.
  • Będzie też bardziej doceniać posiadane bogactwo niż gdyby od najmłodszych lat mogła sobie kupić co dusza zapragnie. Zna już bowiem wartość pieniędzy i wie jak to jest, kiedy ma się ich skończoną ilość.

Wielkie brawa dla rodziców Emmy za dojrzałą postawę!

A my przy tej okazji możemy się zastanowić jaką finansową edukację dajemy swoim dzieciom. Czy aby przypadkiem nie próbujemy za bardzo zaspokoić ich wszystkich zachcianek? Ludzie wychowani w poczuciu lekkiego niedostatku mają większą motywację do pracy i działania niż Ci, którzy są przyzwyczajeni do tego, że wszystko jest im dane.

Przede wszystkim jednak warto pamiętać o tym, że dzieciom nie są potrzebne drogie i wciąż nowe zabawki, ale uczucia, ciepło i troska oraz inspiracja do rozwoju, wzrostu i nauki.

Zdjęcie: Lucas Watson/Reuters