Tajna broń klienta - lista zakupów

kupowanie z listą zakupów

Kontynuując opis sposobów oszczędzania, zaraz po „nie kupuj, kiedy nie potrzebujesz”, przedstawiamy najlepszą technikę oszczędzania na zakupach.

Sklepy ściągają z nas pieniądze profesjonalnie

W dzisiejszych czasach sklepy starają się bardzo mocno, aby wycisnąć z nas jak najwięcej pieniędzy. Im większy sklep, tym bardziej precyzyjnie zorganizowana jest w nim machina obskubywania nas z monet i banknotów.

Duże sklepy i sieci sklepów prowadzą nieustanne badania nad naszymi zachowaniami w sklepie oraz nawykami związanymi z kupowaniem. Efektem tego jest takie zorganizowanie sklepów dzięki któremu kupujemy jak najwięcej. Zajęcie to jest tak ważnym elementem sprzedaży, że ma nawet swoją odrębną nazwę – „merchandising”.

W internecie można znaleźć bardzo wiele opracowań na ten temat: ustawienie towarów w sklepie.

Jeden z ciekawszych opisów jakie znalazłem, to na przykład ten tutaj, opisujący jak rozmieścić kosmetyki dla dzieci, zauważający nawet fakt, że od 5-tego roku życia dzieci wpływają na decyzje zakupowe rodziców i biorący to pod uwagę w proponowanym rozkładzie produktów.

Inną bardziej znaną metoda jest rozmieszczenie produktów w sklepie. Najlepiej widać to w dużych hipermarketach, w których wejście znajduje się z reguły tylko z jednej strony sklepu (a przecież mogłoby być z obu). Żeby kupić chlep i mleko, trzeba więc z reguły przejść przez całą wielką powierzchnię oglądając wszystko po drodze – ubrania, kosmetyki, środki chemiczne, sprzęty domowe, słodycze, itp. Dzięki temu kupujemy po drodze rzeczy, które nam wpadną w rękę a jak dojdziemy do jedzenia, kupujemy więcej niż potrzebujemy, bo jesteśmy głodni (na głodnego zawsze wyjdzie więcej zakupów).

Do tego dochodzi jeszcze cała gama mechanizmów, takich jak ogłaszanie promocji przez mikrofony czy odpowiednie oświetlanie produktów spożywczych, żeby wyglądały bardziej smakowicie.

Jak widać, sklepy bardzo dobrze organizują ustawienie produktów tak, aby sprzedać jak najwięcej i zarobić jak najwięcej. I nic dziwnego – rolą sklepów jest sprzedawanie i robienie tego jak najlepiej. W końcu sklep nie będzie przecież chował przed nami produktów…prawda?

Klient nie wie czego chce i jest bezbronny

Za niepotrzebne zakupy, klienci nie mogą więc winić sklepów, ale raczej samych siebie, szczególnie, że jak się często okazuje – klienci sami nie wiedzą co chcą kupić. Tu w poradniku handlowca możemy się na przykład dowiedzieć, że 70% kupowanych w Polsce słodyczy i słonych przekąsek, kupowanych jest pod wpływem impulsu. Oznacza to, że z reguły gdy wchodziliśmy do sklepu, wcale nie planowaliśmy zakupu słodyczy, czy chrupków, a jednak wyszliśmy z nimi w siatce i zapłaciliśmy za nie.

Taki stan rzeczy wynika z tego, że klienci z reguły nie wiedzą dokładnie co chcą kupić. Idąc na zakupy z reguły wiedzą, że:

„mydło się kończy i ręczniki papierowe… też ostrza do golenia może…i dezodorant dla mnie i dla niej też pewnie ma już mało… i o fajny młotek – dobry, żeby nim zbić taboret bo się chybocze ciągle. No i oczywiście coś do jedzenia na najbliższy czas, bo w lodówce znów pustki… wafelki może też wezmę, bo jak goście przyjdą a nic nie ma a wychodząc jeszcze tego batonika na drogę do domu, bo zgłodnieliśmy na tych zakupach itp.”

Decyzje zakupowe podejmowane są w biegu. Efekt jest taki, że klienci kupują to, co im wleci pod rękę, co zobaczą i przypomni im się, że jest im potrzebne… czyli, jak wiemy z opisów merchanisingu - to co sprzedawca umieścił tak, aby było łatwo zauważalne zachęcało do kupna. Klient nie podejmuje sam decyzji, więc sprzedawca podejmuje ją za niego.

Jak nie być bezbronnym, sterowanym klientem – nasza tajna broń

Aby uniknąć niepotrzebnego wydawania pieniędzy należy zastosować super tajną broń klienta – listę zakupów.

Naprawdę! Lista zakupów jest najskuteczniejszym narzędziem oszczędzania pieniędzy na zakupach.

Dzięki przygotowanej zawczasu liście zakupów, wchodząc do sklepu nie rozglądamy się zastanawiając się co tu kupić, tylko wybieramy to co jest nam naprawdę potrzebne. Lista zakupów powoduje, że wszystkie sztuczki sklepów, stworzone po to aby wyciągnąć z nas pieniądze, zupełnie przestają działać. Decyzje o zakupie podjęliśmy bowiem o wiele wcześniej – w domu, na spokojne.

Korzystanie z listy zakupów ma następujące pozytywne skutki:

  • Kupujemy mniej – unikamy wszystkich sztuczek sprzedawców i nie kupujemy pod wpływem impulsów. Po prostu idziemy i znajdujemy produkty, które chcemy kupić, kompletnie nie zwracając uwagi na ich lokalizację w sklepie.
  • Kupujemy wszystkie rzeczy nam potrzebne – Dobrze stworzona lista zakupów zaoszczędzi nam irytacji, kiedy zaraz po powrocie do domu, myślimy: „Aaa!!! Zapomniałem kupić tego i tego! Będę musiał iść jeszcze raz”.
  • Oszczędzamy czas – Zamiast kręcić się po sklepie zastanawiając się co jeszcze, dokładnie wiemy co chcemy, szybko to znajdujemy i wychodzimy.

Lista zakupów sprawia, że wracamy do domu szybciej, kupujemy wszystko, czego potrzebujemy i do tego oszczędzamy.

Zasady kupowania z listą zakupów

Stwórz dobrą listę

Twoja lista zakupów powinna być kompletna i szczegółowa – Na liście nie ma miejsca na sformułowania „coś do jedzenia” lub „coś do picia”. Musisz dokładnie co i ile chcesz kupić: „tyle boczku, tyle sera, tyle butelek wody, tyle makaronu, 1 dezydorant, 2 papiery toaletowe itp.” Lista musi być taka, żeby w sklepie nie trzeba było podejmować żadnych decyzji ani wyborów a jedynie zebrać rzeczy na liście.

Aby to osiągnąć, musisz poświęcić trochę czasu, żeby zastanowić się co jest Ci potrzebne. Możesz nawet trzymać w jakimś miejscu taką „bieżącą” listę, do której dopisujesz rzeczy jak Ci się przypomną.

Przed wyjściem na zakupy przeczytaj jeszcze raz listę, żeby się upewnić, że masz na niej wszystko. Upewnij się też i to przede wszystkim, że nie ma tam rzeczy, bez których możesz się obejść a wpisałeś je przez przypadek, bądź po prostu przestały być potrzebne.

Kupuj zgodnie z listą

Gdy pójdziesz na zakupy, kupuj zgodnie ze swoją listą, tylko i wyłącznie produkty które spisałeś na liście.

Nie kupuj nic, czego nie ma na liście, nawet jeśli gdy to zobaczysz, przypomni Ci się, że by się przydało. Jeśli takie coś się zdaży – dodasz to po prostu do kolejnej listy na następny raz. Jeśli bowiem kupisz to coś od razu, może się potem okazać, że było to właśnie kupowanie impulsywne pod wpływem chwili. Dopisanie takiej rzeczy tego na kolejną listę pozwoli Ci natomiast zastanowić się na spokojnie, czy naprawdę ta rzecz jest mi potrzebna, czy to może znów trik sprzedawcy.

Zawsze bądź świadom tego, że sprzedawcy tak ustawiają towary aby sprzedać Ci jak najwięcej i zarobić jak najwięcej. Rozglądaj się więc za towarami o lepszych cenach a nie bierz pierwszego, który zobaczysz. Z reguły bowiem ten, który pierwszy rzuca się w oczy jest właśnie tak ustawiony, aby się rzucał i nie musi być wcale najlepszy czy najtańszy.

Jeszcze jeden trik bonusowy – nie kupuj na głodnego

Ani lista zakupów ani same zakupy nie powinny być robione kiedy jesteśmy głodni. Powiedzenie „zjadł bym konia z kopytami” dokładnie obrazuje to, że gdy burczy nam w brzuchu wydaje nam się że zjemy znacznie więcej niż to będzie później w rzeczywistości.

Głodni ludzie kupują znacznie więcej niż najedzeni, a dodatkowo kupują więcej produktów zawierających dużo cukrów, które ogólnie są nie zdrowe.

To tyle i życzymy udanych, oszczędnych zakupów – z listą zakupów oczywiście!!