Jak wyjść z długów

jak wyjść z długów

Problem poważnych długów dotyczy wielu osób. Wpaść jest łatwo, wyjść - znacznie trudniej. Potrzeba goni potrzebę: urlop, święta, prezenty, urodziny, nowy komputer i zanim się zorientujesz, spłacasz tyle rat, że zostaje Ci ledwo co. Jak wyjść z długów? Jak je pokonać?

Jeśli chcesz wyjść z długów, najlepiej zrobić to w 3 krokach:

  1. Przestać zadłużać się bardziej.
  2. Stworzyć mały fundusz bezpieczeństwa.
  3. Zacząć spłacać swoje długi.

1. Przestań zadłużać się bardziej

Ten krok jest z jednej strony bardzo prosty, a z drugiej bardzo trudny. Polega on na podjęciu decyzji, że nie będziesz się już bardziej zadłużał. Od tej pory nie kupujesz nic na kredyt. Zadłużenie powstaje, kiedy pożyczasz pieniądze, żeby coś kupić. Aby nie tonąć w długach jeszcze bardziej niż toniesz teraz, musisz przestać pożyczać pieniądze.

Proste w tym kroku jest to, że decyzję możesz podjąć z dnia na dzień - w jednej minucie. Znacznie trudniejsze jest utrzymanie postanowienia. Od tej pory bowiem nie będziesz kupować nic na kredyt. Kupować możesz jedynie wtedy, kiedy masz rzeczywiste pieniądze.

Dokładnie mówiąc:

Nie pożyczaj więcej

Od tej pory juz się dalej nie zapożyczasz - nie bierzesz żadnych pożyczek w banku ani w sklepie. Nie kupujesz na raty - nawet 0%. Koniec. Każda taka pożyczka będzie powodowała, że w następnym miesiącu będziesz miał jeszcze więcej rat do spłacenia, a to ich chcesz się przecież pozbyć.

Jeśli nie możesz czegoś kupić bez pożyczania, to znaczy, że nie masz na to pieniędzy. Przynajmniej nie w tej chwili. Ludzie dobrze zarządzający swoimi pieniędzmi nie kupują na kredyt – chyba że chodzi o wielkie wydatki, takie jak np. dom. Poza tym za wszystko płacą gotówką, a jeśli jej nie mają - nie kupują i czekają, aż uzbierają.

Nie używaj kart kredytowych

Od tej pory nie używaj kart kredytowych. Sam dobrze wiesz, że karty kredytowe pozwalają na wydawanie pieniędzy nawet wtedy, kiedy już ich nie masz. Karta kredytowa działa w zasadzie tak samo jak pożyczka. Nie przekonuj się, że pod koniec miesiąca będziesz po wypłacie i spłacisz kartę. Jeśli zużyjesz wypłatę na spłatę karty kredytowej, to znów Ci nic nie zostanie i kolejny raz będziesz musiał jej użyć. Będziesz tak gonił w kółko, wciąż nie mając pieniędzy, aż w końcu zabraknie i na spłatę karty i zaczniesz płacić karne odsetki. Może nawet już tak jest..

Od tej pory płać tylko gotówką (nie pochodzącą z karty), lub kartą bankomatową - z konta, na którym nie masz założonego debetu. Jeśli nie masz takiego konta, to możesz sobie otworzyć (znajdź tylko takie, które jest darmowe).

Karty kredytowe działają na osoby zadłużone jak pułapka. To jeden z najbardziej przebiegłych sposobów, w jakie bank ściąga z Ciebie pieniądze. Najlepiej potnij wszystkie karty i je wyrzuć. Dopiero jak wyjdziesz z długów i nauczysz się utrzymywać oszczędności na koncie, możesz pomyśleć o ponownym posiadaniu karty kredytowej. Do tego czasu lepiej trzymaj się od nich z daleka.

Ludzie dobrze zarządzający swoimi finansami tylko wtedy używają karty kredytowej, jeśli na koncie już mają odłożone pieniądze na jej spłatę. Ty teraz tak nie masz, więc nie powinieneś z niej korzystać.

Nie używaj debetu na koncie

Debet na koncie działa jak karta kredytowa a nawet gorzej, bo nie musisz go spłacać. Bank nalicza Ci odsetki cały czas - tak jak na pożyczkach. Policz sobie ile wydajesz na odsetki w ciągu miesiąca, albo roku. Kto wie, może nawet kilkaset złotych, albo i więcej.

Gdy nauczysz się zarządzać swoimi pieniędzmi, debet w ogóle nie będzie Ci potrzebny - to jeden z droższych kredytów jakie można zaciągnąć.

Jeśli uda Ci się przestać dalej zadłużać to już duży krok. Już nie toniesz. Teraz musisz nauczyć się pływać.

2. Stwórz mały fundusz bezpieczeństwa

Fundusz bezpieczeństwa zabezpieczy Cię przed nieprzewidzianymi wydatkami, na które w tej chwili musisz pożyczać, przez co kosztuje Cię to jeszcze więcej. Fundusz ten stworzysz oszczędzając co miesiąc małą kwotę i odkładając ją, aż uzbiera Ci się pula, która będzie dla Ciebie wystarczająca.

Dla każdego wartość funduszu bezpieczeństwa będzie inna. Minimalna jego wartość powinna wynosić Twoją jedną miesięczną pensję, ale najlepiej by było gdybyś odłożył równowartość trzech. Spokojnie - możesz go zbierać systematycznie przez dłuższy okres.

Dzięki funduszowi bezpieczeństwa, jeśli wydarzy się coś nieprzewidzianego, będziesz miał gotówkę, żeby sobie z tym poradzić. Jeśli zepsuje Ci się samochód - będziesz mógł go naprawić, jeśli stracisz pracę - będziesz miał trochę bezpieczeństwa i czasu, żeby znaleźć następną.

Trzymaj fundusz bezpieczeństwa oddzielnie od swoich bieżących pieniędzy. Nie chcesz go wydać przez przypadek. Załóż sobie konto oszczędnościowe i przelewaj na nie co miesiąc jakąś kwotę aż fundusz się uzbiera. Nie zakładaj z niego tylko lokat długoterminowych. Chodzi o to, żeby pieniądze te były dostępne jeśli zajdzie taka potrzeba.

3. Spłać swoje długi

Kiedy już przestałeś się dalej zadłużać i zacząłeś tworzyć swój fundusz bezpieczeństwa, czas na kolejny krok - pozbądź się długów. Zacznij je spłacać systematycznie i jak najszybciej.

Najlepszą techniką jest ustawienie ich w kolejności od najwyżej oprocentowanych do najniżej i spłacanie ich w tej kolejności.

Oczywiście, jeśli jakaś pożyczka wymaga spłaty regularnej raty, nie zaprzestawaj jej. Dopiero wszystkie dodatkowe pieniądze, jakie uda Ci się utrzymać do końca miesiąca po zapłacie wszystkich rat i opłat przeznaczaj na spłatę tej pożyczki, która jest najwyżej oprocentowana - ona kosztuje Cię najwięcej.

Efekt lawiny

Najtrudniejsze będą początki. Będziesz płacił raty wszystkich pożyczek, próbując dodatkowo stworzyć fundusz bezpieczeństwa. To pewnie nie będzie łatwe, ale warto. Z czasem będzie Ci lżej.

Wraz ze spłatą każdej pożyczki, w kolejnych miesiącach będziesz miał do dyspozycji więcej pieniędzy, będzie Ci łatwiej i będziesz mógł spłacać pozostałe pożyczki jeszcze szybciej. Gdy poczujesz, że masz więcej pieniędzy, nie przestawaj – postaraj się spłacić wszystkie swoje długi jak najszybciej.

W końcu spłacisz wszystkie długi i będziesz WOLNY!! WYJDZIESZ Z DŁUGÓW. Będziesz miał więcej pieniędzy, będziesz spokojniejszy i szczęśliwszy.

Powodzenia!!

Komentarze

No dobra ale co zrobić, jeśli mam dług, a nie mam go z czego spłacać i bank przysyła mi regularnie pisemka i upomnienia?

Jerzy, wyjść masz przynajmniej kilka.

Po pierwsze - udać się do banku, poinformować o swojej sytuacji finansowej i dowiedzieć się, czy mogą Ci jakoś pomóc.

Po drugie - jeśli to nie pomoże, możesz skontaktować się z kimś wysoko postawionym z banku i próbować negocjować.

Po trzecie - jeśli i to nie pomoże, możesz poprosić o pomoc jakąś instytucję zajmującą się oddłużaniem (np. Centrum Ochrony Dłużnika).

Dług to nie koniec świata. Są wyjścia z tej mało komfortowej sytuacji. A w końcu i tak spłacisz, co masz spłacić, i będziesz wolny :-)

jestem na urlopie wychowawczym  nie mam z czego spłacać mam kredyt i pare kart kredytowych do spłacenia co mam robić?

 

Anonymus - w Twojej sytuacji najlepiej jak najbardziej ograniczyć wydatki, tak żeby z pensji (bo na urlopie wychowawczym dostaje się dodatek), zostało trochę na spłatę.

Jeśli tak się nie da, to niestety najlepiej będzie wrócić do pracy i zacząć znów zarabiać, żeby wszystko spłacić. Niespłacane długi będą na Tobie długo ciążyć.

jestem na rencie mam grupe inwalidzką z wyniku zaniku mięśni nug prrzestałam sie leczyć i wziełam dwa kredyty bo chciałam wyremontować mieszkanie mam jeszcze karte do spłacenia niestety moja renta nie wystarcza starałam sie o kredyt hipoteczny lecz odmówiono mi w dwóch bankach co mam z tym fantem zrobić nie daje sobie rady ze spłatami

Łatwo było dostać kredyt ,kartę kredytową, kupić meble na raty itd. Po pierwszym monicie z banku starałem się z nimi rozmawiać ale potok wulgarnych i chamskich słów jaki mnie zalał ze strony obsługi banku zaskoczył mnie tak że zaniemówiłem i wyszłem z banku bez słowa. Po pewnym czasie dotarł do mnie pan z windykacji chcąc zająć mój filar emerytalny sprzęt rtv, który do mnie nie należał, po krótkich negocjacjach narzucił mi swój charmonogram spłaty zadłużenie - nierealny dla mnie do spłaty. Dałem se spokój z negocjacjami przestałem odbierać nieznane telefony i wpuszczać obce osoby.  Więc co zrobiłem nie patrząc na wysokość raty zacząłem spłacać karty i kredyty we własnym charmonogramie kiedy miałem ile mogłem to wpłacałem raz więcej raz mniej przestały przychodzić monity wydzwaniać telefony śpię spokojnie powoli wyjdę na prostą i tyle NIE DAJCIE SIĘ ZASTRASZYĆ NIKOMU SAMI JESTEŚCIE SOBIE WINNI CAŁEJ SYTUACJI W JAKIEJ JESTEŚCIE WIĘC SAMI WE WŁASNY SPOSÓB STARAJCIE SIĘ Z NIEJ WYJŚĆ JA DAŁEM RADY WY ZAPEWNE TEŻ ________P O W O D Z E N I A________

P.S.

popieram powyższy artykuł pomimo iż wcześniej go nie czytałem na podobnych zasadach bazowałem

Bardzo dobre rady

to powiedzcie mi jak to mozliwe:

moja mama jest na zasiłku przedemerytalnym ma jakies 700zl na miesiac 2 lata temu wzieła kredyt hipoteczny w wysokosci 60 000zł (z odsetkami około100 tyś.) na kupno mieszkania. i chciałbym sie dowiedziec jak osobie która ma 300zł na zycie po odjeciu rat, rózne biura pozyczkowe i rózne banki dały pozyczki gotówkowe na sume około 30000zł. teraz płace2000zł miesiecznie na raty mojej matki bo nie ma za co zyc. czy musze płacic te raty, czy nie wiem, może sądzić sie z bankami, o to ze nie sprawdziły zdolnosci finansowej mojej mamy

witam, u mnie w domu jest dosc spory peoblem nie wiem jak z tego da sie wyjsc. mieszkam z mezem mama ojcem i bratem obecnie spodziewam sie maluszka. wszystko by bylo dobrze gdyby nie zadluzenia bo na wszystko by bylo spokojnie stac tylko jest wlasnie jeden problem potrzeba wyjsc z dlugow ktore byly zaciagniete jaks czas temu kiedy mama miala problemy ze soba ale z nich wyszla a niestety dlugi zostaly. mama jest pielegniarka a na jej koncie siedzi komornik i mimo iz zabiera ponad polowe jej pensji to i tak praktycznie dlug nie jest splacany bo wszystko idzie na koszta. ojca i brata wyplata idzie na jakies odsetki i rachunki i to tez nie wszystkie bo niestety nie starcza. juz nie wiem co robic bo jestesmy naprawde w trudnej sytuacji przez te dlugi bo jeszcze troche a pewnie przejma mieszkanie. najlepeij by bylo miec jeden duzy kredyt okolo 60tys. i by spokojnie na wszystko wystarczylo bo by bylo wszystko uregulowane konto odblokowane ale nie ma wlasnie kto go wziac niestety :/ boje sie ze kiedys mozemy zostac na lodzie a tu malutkie dziecko sie szykuje. moze ktos wie jak pomoc.

mam problem samych kredytów mamy 3200 a mąż zarabia 1300 i ja mam renty 750 na życie nie wystarcza mamy jeszcze 3 dzieci do wyżywienia niewiem co mam zrobi .poradzcie mi .

Witam.Jestem zadłuzony na kwote 60 000 zł,w kilku bankach.Dopóki mam dodatkowe źródło dochodów jest w porządku.Wiem,że niebawem się ono skończy,a wtedy ja i moja rodzina wpadniemy.Nie chcę do tego za wszelką cenę dopuścić.Pochodzę z patologicznej rodziny,i nie chce podarować takiego życia mojej rodzinie,którą załozyłem.

 Co robić,aby znowu móc normalnie funkcjonować.Pomóżcie.

Dlugi dlugi....temat rzeka...z jednych czlowiek wychodzi w drugie wpada ,wzielam w grudniu kredyt na splate kart kredytowych (bo kart nie da sie spałacic )...13000 ,a 31 stycznia straciłam prace, mamy teraz nowy kredyt na glowie ,stary kredyt ,rate za cos tam i troche dlugu...znowu na karcie kredytowej bo np chcac wyleczyc sobie zeby i zrobic proteze znowu sie zadluzylam ,i tak w kolko...zycie nam mija na splacaniu za chwile bedziemy starzy chorzy...masakra! pozdrawim wszystkich tych co maja dlugi czyli wiekszosc trzymajcie sie

Część komentarzy została przeniesiona

Część komentarzy, które pojawiły się pod tym artykułem została przeniesiona do artykułu:

Tonący brzytwy się chwyta, czyli jak nie walczyć z długami

Zdecydowaliśmy się na to w celu ochrony osób zadłużonych przed popadaniem w jeszcze większe tarapaty finansowe. Więcej szczegółów na temat naszej decycji znają Państwo w tamtym właśnie artykule.

Witam mam bardzo wielki problem z kredytami...zadłuzony jestem na 25000 a zarabiam 1600zł...miałem teraz problemy finansowe i nie dałem rady spłacic wszystkich rat i banki chcą mi wypowiedziec kredyt,windykacje dzwonia tłumacze im jaka mam sytuacje ale oni traktuj mnie jak ''śmiecia'' tak jak inni spłacałem kredyt kredytem i trudno mi z tego wyjść,chciałem skonsolidować kredyty lecz nigdzie nie dostane bo jestem w bik...a ja już nie daje rady psychicznie...jak mam z tego wyjśc...chce żyć normalnie z moja ukochana osobą...Prosze pomóżcie

witamja tez mam dlugi na 3300miesiecznie niemam skad wziasc nie wiem co mam robic moje dochody to 1500zl miesiecznie nikt mi nie chce pomuc mam rodzine zrobilem wielkom glupote zadluzajac sie ale cuz zycie jest jedno i dlugi tez proze o kontakt jak z tego mozna wyjsc misiekcbr123@wp.pl

 

witamja tez mam dlugi na 3300miesiecznie niemam skad wziasc nie wiem co mam robic moje dochody to 1500zl miesiecznie nikt mi nie chce pomuc mam rodzine zrobilem wielkom glupote zadluzajac sie ale cuz zycie jest jedno i dlugi tez proze o kontakt jak z tego mozna wyjsc misiekcbr123@wp.pl

 

mam 960 pensji a raty wynosza prawie 1000 zl,maz pozbyl sie klopotu przestal dawac na utrzymanie 2 dzieci bo doszedl do wniosku ze tak bedzie mu lepiej .sam na siebie pracuje i nie obchodzi go nic poprostu niema dzieci radz sobie sama [co zrobic w takiej sytuacji,,, maz pracuje bez rejestracji nic nie moge mu zrobic..poradzcie..prosze

witam mam cztery kredyty. kredyty brałem na moją nie doszłą teściową i teraz ona nic nie spłaca.raty mam ponat 2 tys.czy jest jakaś morzliwość wyjść z tego?.na jednym kredycie grozi mi komornik,jak wejdzie mi komornik na wypłate to będzie mi zabierał 2tys.i nie bede miał z czego spłacać pozostałe.prosze o pomoc.

witam tez jestem wpulapce kredytowej imuwienie zeby nie zaciagac drugiego kredytu to bezsens bo zaciagniecie jednego duzego kredytu to jedyne wyjscie dla duzej grupy ludzi jezeli juz nie dla wszystkich pomyslcie bierzecie 6 milionuw daje wam przyklad 3mln bierzecie na splate kredytuw i inwestujecie wjakas firme wykup pola urzadzenie nowoczesnej agroyurystyki igospodarstwo kture daje zysk to tylko przyklad bo inni maja inne pomysly zapytacie co z pozostalym3 mln no tak na co one chocby na to by znalesc dobrego doradce ktury tak ulokuje te pieniadze ze beda zarabiac nsplate kredytu nawet i20,30 lat tak az bedzie splacony jest zabezpieczenie kredytu bo tych 3 mln nie wolno ruszyc az do calkowitej splaty czy mozna pomuz mozna tylko trzeba chciec najwiekszem bledem wobec zadluzonych nie jest nienawisc ale obojetnosc i to boli

Witam. Mam taki problem, mam kredyt na dom i na auto, w miare udaje mi sie wychodzic z tego co miesiac chociaz jest ciezko. Teraz doszla spłata dlugu powstalego z oddania 3 urzadzen leasingowanych , poprostu intreres padl calowicie. Oczywiscie leasing wycenil urzadzenia niezbyt wysoko, riznica do zaplaty jest na poziomie 90 tys , z terminem platnosci 2 tyg. Co mam zrobic w takiej sytuacji, nie chce zostac zniszczony calkowicie, a zaczyna sie sytuacja napedzania sie dlugow, telefon, prad itd. Prosze o pomoc

Witam,

mam 26 lat i ponad 100000pln długu. Mialam firme ale niestety interes nie wyszedl. teraz zarabiam 1500pln i nie mam z czego splacać. Zaczynam sobie nie radzic psychicznie. Rodzice nie wiedza o moim problemie moj ukochany tez nie. jest mi wstyd, nie potrafie sie przyznac przed nimi. Proszę o pomoc chce splacic swoje dlugi.

witam, ja do tej 26-letniej Pani - mam identyczny problem, nie poddaje się, ale mam pytanie: czy znalazlas jakies dobre rozwiazanie? jesli tak prosze napisz, marcin.ik@wp.pl, pozdrawiam

 mam problem ze splata zobowiazan nie mam pracy od 1,5 roku i karty kredytowe osiagnely juz ponad maksimum limitu takze nie odbieralem obcych telefonow i teraz jest juz zapuzno zmieza domnie komornik a reszta wiezycieli tez sie domaga a ja nadal niemam pracy zona juz tez sie zadluzyla zeby mi pomuc jak nie mnialem pracy juz nie dajemy rady z tymi kredytami prosze o pomoc odechciewa sie samego zycia a jeszcze dzieci sa malutkie ....prosze o pomoc..

To wszystko łatwo pisać komuś kto nie ma długów!!! Co mają zrobić ći co nie mogą spłacać bo nie mają z czego. Ja płacę raty miesięcznie 2000 a zarabiam 1800,i może ktoś konkretnie i rzeczowo mi powie co robić? Czytam wyżej że ktoś sam sobie ustalił raty i tak płacił,ale czy banki na to się zgodzą? Kiedyś też dzwonili do mnie z windykacji i w żaden sposób nie mogłem dojść do porozumienia. Chcieli od razu całą kwotę i już! Banki jakbym spłacał mniejsze sumy to nie wypowiedzą kredytów? Mieszkam z rodzicami i oni nie wiedzą o niczym a nie chcę żeby się dowiedzieli. Bardzo proszę o realną radę a nie jakieś wymysły.

i mnie dopadły długi choć byłam niby ostrożna-mam 3 kochanych dzieci i dług 50 000zł...tak mi wstyd bo nie mam z czego spłacać kredytu,pracuje w markecie i ledwo starcza nam na opłaty i życie a rata 1000 zł tyle co pensji...jestem po rozwodzie z alkoholikiem...piekło alkoholizmu i tyrani mamy za sobą ale nie starcza na spłate -poradzcie jak wyliczyć żeby starczyło na opłaty ,życie i raty ...ja już nie mam pomysłu...zaczynam tracić siły 

Witam

Widze że nie jestem sama w trudnaj sytuacji.Mamy kredyt partnera jeszce 12tyś do spłaty ( rata 580zł), szybki kredyt ( chwilówka na 15 dni od 2 m nie spłacona 600zł )rata za laptop 130 zł opłata za mieszkanie i media 700 zł provident 8tyś do spłaty ( na miesiąc wychodzi około 900zł ) ja mam 2 kredyty brane dla rodziców 19 tyś i10 tyś  (łączna rata 520 zł i tyle mi dają ale mam już po 2 raty do tyłu ) internet i telefon za firme 130 zł ( jak go odłącze wcześniej niż po 12 m zapłace kare około 2 tyś) zapożyczyłam sie u znajomych na 650 zł i teściów 4,5 tyś posiadam debet odnawialny na końcie na które wpływa pęsja 1600 zł. Mam 3 osobową rodzine mój partner dopiero zaczoł prace bez umowy więc dopiero w przyszłym miesiącu otrzyma pęsje około 2 tyś ja jestem na urlopie macierzyńskim i otrzymóje 1300 zł , czyli w sumie mój dochód ze spłatą rodziców to czyli mniej więcej miesięcznie muszę zapłacić około 3,5 tyś a nasz dochud to 3800 zł(o ile znowu partner nie straci pracy ) Jeżeli ktoś miał podobną sytuacje i stworzyła system spłat lub może dać jakąś rade prosze o kontakt

Z góry serdecznie dziękuje

Pozdrawiam

Witam

Przeczytałam wszystki komentarze ale wydaję mi sie że przy moich problemach jest to nierealne aby w taki sposób rozwiązać swoje zadłużenie. Zyję z emerytury. Juz raz miałam taki problem. Zadłuzyłam się i wylądowałam w psychiatryku. Nie poradziłam sobie z tym. Bałam się że jak wyjdę nie bede miała za co życ. W końcy wyszłam. Z moja głową było juz wszystko w porzadku. Pomogła mi synowa i sy. Lecz po pokonaniu choroby musiałam spłacić ostatni kredyt który wziął syn żeby spłacić tamte. Było ok. Mineły 3 lata. W przeciągu tego okresu brałam na raty 2 regały, sprzet agd a nawet na kredyt zrobiłam sobie odnawianie mieszkania. wydawało ni się że już nigdy nie wpadne po uszy w zadłużenie. Ale jednak miesiąc temy okazało się że z 8 kredytów z emerytury starcza mi tylko na 2. Mam nieopłacony prad, wode, internet dla wnóczków. Banko dzwonią 3 razy dziennie. Bałam się powiedzieć synowej o tym. A tym bardziej że mam 50000zł zadłuzenia ;(;(;( Zrobiła mi awanture. Zabrała karty kredytowe. Zrobiła stały przelew mojej emerytury na swoje konto. Zabrała wszystki rachunki. Moja głowa coraz bardziej robi się sztywna od myslenia i martwienia sie. Nie moge spac. Jeszcze od ostatniego pobytu w szpitalu biorę leki, dlatego jeszcze nie zgłupiałam. Modlę sie 3 razy dziennie aby Pan Bóg mi pomógł. Nie wyrabiam. Rachunki za wodę i swiatło leżą na połkach już 2 miesiece. Martwię sie że już nie ma dla mnie ratunku. BŁAGAM NIECH KTOS MI POMORZE!! ;(;(

Radzę zebrać wszystkie dokumenty i papierki związane z tą trudną sytuacją i zwrócić się o pomoc do firmy, która zajmie się negocjowaniem z bankiem warunków obniżenia rat kredytu, korzystnym okresem spłaty. Jest ich sporo na rynku, niektóre starsze, inne działają dopiero od niedawna, ale konkurencja robi swoje i można trafić naprawdę na dobrych fachowców. Mnie zjadały raty za sprzęt do firmy budowlanej. Przestój sezonowy był a raty te same. Zgłosiłem się do zcentrum Ochrony Dłużnika, zapłaciłem i raty poobniżali. Da się, trzeba tylko wiedzieć do kogo się zgłosić. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Witam wszystkich.

Niestety ja też jestem w cięzkiej sytuacji finansowej (kredytów od groma) ale nie chce pisać i wielkość rat bo to nic nie da. Moim zdaniem nikt nam nie pomoże spłacić rat jeśli sami tego nie zrobimy. Borykam się z tymi problemami od roku czasem spłacam czasem nie  bo nie mam kasy. Utrzymuje żone i 2 letniego syna, żona idze teraz do pracy bo ja juz sam nie daje rady. Myśle że sposób na wyjście z tej spirali długów jest jeden zacząć spłacać cokolwiek. pozbyć się zbędnyego wydawania pieniędzy np. na papierosy czy jedzenia na mieście, robić sobie kanapki w domu itp. Banki łatwo dają jeśli nie jesteś w biku ale potem nie ma zlituj wysysają z ciebie wszystko do zera. Więc nie brać kredytów nie dawać komuś bez sensu zarabiać.

mam problem.mam 5 kredytów póki zarabiałem duże pieniądze ,było ok.ale były zwolnienia więc musiałem zmienić pracę na mniej płatną.mam komornika a listy z ponagleniami wciąż przychodzą .staram się negocjować ale to nic nie daję ponieważ zarabiam obecnie 1000zł a same pożyczki wynoszą mnie ok 1500zł. miesięcznie i jak z czegoś jestem do przodu to z drugiego do tyłu i tak już od 3 lat. 2 kredyty kończą się w tym roku . ale proszę  pomoc może ktoś zna sposób by wyjść z tych długów.

a mnie się prawie udało tzn jeszcze daleka droga przede mną ale jestem juz na własciwych torach moje dlugi to około 150 tyś zł najgorsze że mąż nie wiedział o nich, częśc była sprzed małżenstwa a część wzięłam podczas jego trwania byly w tym kredyty karty kredytowe mnóstwo tego , strach rozpacz , uzalanie się nad sobą i biadolenie nad swoją glupotą, myślalam nawet o samobójstwie, ale przyszedł dzien że przyznalam się mężowi napisalam do niego list bo nie mogłam wydukać z siebie tego wszystkiego, spodziewałam się conajmniej gromów z nieba a on tylko mnie przytulił i powiedział że razem poradzimy sobie ze wszystkim - to mnie podbudowało do walki , drugi krok moi rodzice najpierw była zlość rozczarowanie, potem myslenie jak pomóc żeby nie dopuścic komornika i windykatorów, w planie był kredyt hipoteczny który zadeklarowali się wziąc na siebie ale po zastanowieniu stwierdzili że rata 900 zł na 30 lat to niewiele lepiej 30 lat to szmat czasu, zatem moi kochani rodzice zgodzili sie nam pomóc w ten sposób że przez 5 lat beda nas utrzymywac a my mamy cale nasze pensje (ok 3 tyś) wpłacac na kredyty oprócz tego rodzice wzieli 50 tyś zł kredytu i posplacali nim nasze najgorsze kredyty z duzymi ratami, wiem że jeszcze daleka droga przed nami zostało nam około 100 tys zł do splaty, wydatki ograniczylismy do minimum, zaczelismy od spłaty kart kredytowych bo to jest zabójstwo człowiek splaca i konca nie widać wierzę że kiedys z tego wyjdziemy najwazniejsze jest wsparcie bliskich i wiara że może się udac zyczę tego wszystkim z całego serca

Witam, mam takie pytanie, mój dług to ok. 200tyś zł.Do stycznia byłem w stanie spłacać bo moje zarobki kształtowały się mniej więcej 5tyś zł.(nie licząc premi (2 do roku otrzymuje ok. 6 do 8tyś zł) Moje raty wynosiły ok. 3tyś. Lecz z racji kryzysu i tego że moje dziecko się dość poważnie rozchorowało na nieuleczalną chorobę, na leki dla dziecka i osprzęt poszły sumy rzędu ok. 70tyś + miesięcznie ok. 800zł. Z racji kryzysu moje zarobki zmniejszyli do 2,5 zł. i odebrali wszystkie premie... Łatałem dziury, mieszkanie sprzedałem żeby mieć na opłaty, teraz z żoną i 2 dzieci mieszkam na wynajmowanym mieszkaniu które mnie i tak bardzo dużo kosztuje a jest najtańszym jakie znalazłem i z ogłoszeń które przeglądam do dziś z okl. miast w zasięgu mojego zakładu pracy.

Na dzień dzisiejszy zalegam od 2 do 3 miesięcy w zależności od banku w ratach... Nie jestem w stanie teraz spłacać praktycznie nieczego, wieczne telefony, listy, różni wypytujący się ludzie, zaczynam popadać w obłęd i nie wiem co zrobić. (dzięki temu że na głowie staję żeby poradzić sobie z moją sytułacją od przyszłego miesiąca mam awansować i zarobki będą kształtowały się ok. 3 do 3500 zł. (żona nie może pracować ponieważ musi się opiekować dziećmi w tym jednym chorym(które w nocy musi być monitorowane całą noc i co 2h restartować trzeba komputer pod którym jest i wrazie potrzeby zmieniać osprzęt) oraz za dnia, bo wcale nie jest lepiej.

Pisałem pisma do banków i nic, zero oddzewu, a do tego szantaże i inne. Nie iwem jak sobie z tym wszystkim poradzić, bardzo proszę o jakąś radę.

Z racji że ciężko cokolwiek odszukać gdyż wiele osób piszę, proszę o porady na mój adres email: 

michalmichal@onet.eu

Witam ja mam też sporo długów jakieś 44000tyś rata 998zł,11000tyś rata 435zł 6000tyś rata 200zł 4500tyś rata 450zł oraz 90000tyś hipotecznej pożyczki gdzie rata jest 800zł i co ja mam zrobić kiedy wypłata jest 1450zł a moje raty wynoszą około 2900zł to przerasta moją wypłate miesięczną jakieś 100% jestem zrujnowany tel.z banku dzwoni średnio co 30min.nie odbieram bo z nimi nie da sie rozmawiać jednym słowem masakra.jestem tak psychicznie wykończony że myśli samobujcze to conajmniej raz dziennie mam przydała by mi się jakas porada psychiatry bądz psychologa .ja nie daje rady najgorsze że dziecko przez te sytuacje cierpi najbardziej.

Też jestem w trudnej sytuacji finansowej potrzebuję na wczoraj 50.tyś zł,Dopadła mnie choroba,byłam operowana,potem długie zwolnienie co za tym idzie mniejsze dochody.Obecnie już wróciłam do pracy i chaciala bym jakoś wyjść z tej pętki długów.Bardzo proszę o pomoc.Marta.

Właśnie..dlaczego banki nie sprawdzają zdolności finansowej klientów??

moja mama zarabia na czysto 800zł a kredytów ma ponad 40 tys bez odsetek..

zaczęło się rezygnowanie z opłat np na mieszkanie i mamy wypowiedzenie umowy najmu lokalu..

co dalej robić?? :(

Witam, mam podobny problem, przez 5 lat zatrudniona byłam na najniższej krajowej, resztę sporej kasy dostawałam do ręki.Mam rat na ok.3000 zł miesięcznie, a dochodu 1000, gdyż zaszłam w ciążę, a ZUS płaci tylko to co na papierze< a banki nie interesuje moje tłumaczenia:-(Pomóżcie

Zostaw komentarz

Wymagane
Wymagany (Nie zostanie opublikowany)