.
Jak wyjść z długów
Problem poważnych długów dotyczy wielu osób. Wpaść jest łatwo, wyjść - znacznie trudniej. Potrzeba goni potrzebę: urlop, święta, prezenty, urodziny, nowy komputer i zanim się zorientujesz, spłacasz tyle rat, że zostaje Ci ledwo co. Jak wyjść z długów? Jak je pokonać?
Jeśli chcesz wyjść z długów, najlepiej zrobić to w 3 krokach:
- Przestać zadłużać się bardziej.
- Stworzyć mały fundusz bezpieczeństwa.
- Zacząć spłacać swoje długi.
1. Przestań zadłużać się bardziej
Ten krok jest z jednej strony bardzo prosty, a z drugiej bardzo trudny. Polega on na podjęciu decyzji, że nie będziesz się już bardziej zadłużał. Od tej pory nie kupujesz nic na kredyt. Zadłużenie powstaje, kiedy pożyczasz pieniądze, żeby coś kupić. Aby nie tonąć w długach jeszcze bardziej niż toniesz teraz, musisz przestać pożyczać pieniądze.
Proste w tym kroku jest to, że decyzję możesz podjąć z dnia na dzień - w jednej minucie. Znacznie trudniejsze jest utrzymanie postanowienia. Od tej pory bowiem nie będziesz kupować nic na kredyt. Kupować możesz jedynie wtedy, kiedy masz rzeczywiste pieniądze.
Dokładnie mówiąc:
Nie pożyczaj więcej
Od tej pory juz się dalej nie zapożyczasz - nie bierzesz żadnych pożyczek w banku ani w sklepie. Nie kupujesz na raty - nawet 0%. Koniec. Każda taka pożyczka będzie powodowała, że w następnym miesiącu będziesz miał jeszcze więcej rat do spłacenia, a to ich chcesz się przecież pozbyć.
Jeśli nie możesz czegoś kupić bez pożyczania, to znaczy, że nie masz na to pieniędzy. Przynajmniej nie w tej chwili. Ludzie dobrze zarządzający swoimi pieniędzmi nie kupują na kredyt – chyba że chodzi o wielkie wydatki, takie jak np. dom. Poza tym za wszystko płacą gotówką, a jeśli jej nie mają - nie kupują i czekają, aż uzbierają.
Nie używaj kart kredytowych
Od tej pory nie używaj kart kredytowych. Sam dobrze wiesz, że karty kredytowe pozwalają na wydawanie pieniędzy nawet wtedy, kiedy już ich nie masz. Karta kredytowa działa w zasadzie tak samo jak pożyczka. Nie przekonuj się, że pod koniec miesiąca będziesz po wypłacie i spłacisz kartę. Jeśli zużyjesz wypłatę na spłatę karty kredytowej, to znów Ci nic nie zostanie i kolejny raz będziesz musiał jej użyć. Będziesz tak gonił w kółko, wciąż nie mając pieniędzy, aż w końcu zabraknie i na spłatę karty i zaczniesz płacić karne odsetki. Może nawet już tak jest..
Od tej pory płać tylko gotówką (nie pochodzącą z karty), lub kartą bankomatową - z konta, na którym nie masz założonego debetu. Jeśli nie masz takiego konta, to możesz sobie otworzyć (znajdź tylko takie, które jest darmowe).
Karty kredytowe działają na osoby zadłużone jak pułapka. To jeden z najbardziej przebiegłych sposobów, w jakie bank ściąga z Ciebie pieniądze. Najlepiej potnij wszystkie karty i je wyrzuć. Dopiero jak wyjdziesz z długów i nauczysz się utrzymywać oszczędności na koncie, możesz pomyśleć o ponownym posiadaniu karty kredytowej. Do tego czasu lepiej trzymaj się od nich z daleka.
Ludzie dobrze zarządzający swoimi finansami tylko wtedy używają karty kredytowej, jeśli na koncie już mają odłożone pieniądze na jej spłatę. Ty teraz tak nie masz, więc nie powinieneś z niej korzystać.
Nie używaj debetu na koncie
Debet na koncie działa jak karta kredytowa a nawet gorzej, bo nie musisz go spłacać. Bank nalicza Ci odsetki cały czas - tak jak na pożyczkach. Policz sobie ile wydajesz na odsetki w ciągu miesiąca, albo roku. Kto wie, może nawet kilkaset złotych, albo i więcej.
Gdy nauczysz się zarządzać swoimi pieniędzmi, debet w ogóle nie będzie Ci potrzebny - to jeden z droższych kredytów jakie można zaciągnąć.
Jeśli uda Ci się przestać dalej zadłużać to już duży krok. Już nie toniesz. Teraz musisz nauczyć się pływać.
2. Stwórz mały fundusz bezpieczeństwa
Fundusz bezpieczeństwa zabezpieczy Cię przed nieprzewidzianymi wydatkami, na które w tej chwili musisz pożyczać, przez co kosztuje Cię to jeszcze więcej. Fundusz ten stworzysz oszczędzając co miesiąc małą kwotę i odkładając ją, aż uzbiera Ci się pula, która będzie dla Ciebie wystarczająca.
Dla każdego wartość funduszu bezpieczeństwa będzie inna. Minimalna jego wartość powinna wynosić Twoją jedną miesięczną pensję, ale najlepiej by było gdybyś odłożył równowartość trzech. Spokojnie - możesz go zbierać systematycznie przez dłuższy okres.
Dzięki funduszowi bezpieczeństwa, jeśli wydarzy się coś nieprzewidzianego, będziesz miał gotówkę, żeby sobie z tym poradzić. Jeśli zepsuje Ci się samochód - będziesz mógł go naprawić, jeśli stracisz pracę - będziesz miał trochę bezpieczeństwa i czasu, żeby znaleźć następną.
Trzymaj fundusz bezpieczeństwa oddzielnie od swoich bieżących pieniędzy. Nie chcesz go wydać przez przypadek. Załóż sobie konto oszczędnościowe i przelewaj na nie co miesiąc jakąś kwotę aż fundusz się uzbiera. Nie zakładaj z niego tylko lokat długoterminowych. Chodzi o to, żeby pieniądze te były dostępne jeśli zajdzie taka potrzeba.
3. Spłać swoje długi
Kiedy już przestałeś się dalej zadłużać i zacząłeś tworzyć swój fundusz bezpieczeństwa, czas na kolejny krok - pozbądź się długów. Zacznij je spłacać systematycznie i jak najszybciej.
Najlepszą techniką jest ustawienie ich w kolejności od najwyżej oprocentowanych do najniżej i spłacanie ich w tej kolejności.
Oczywiście, jeśli jakaś pożyczka wymaga spłaty regularnej raty, nie zaprzestawaj jej. Dopiero wszystkie dodatkowe pieniądze, jakie uda Ci się utrzymać do końca miesiąca po zapłacie wszystkich rat i opłat przeznaczaj na spłatę tej pożyczki, która jest najwyżej oprocentowana - ona kosztuje Cię najwięcej.
Efekt lawiny
Najtrudniejsze będą początki. Będziesz płacił raty wszystkich pożyczek, próbując dodatkowo stworzyć fundusz bezpieczeństwa. To pewnie nie będzie łatwe, ale warto. Z czasem będzie Ci lżej.
Wraz ze spłatą każdej pożyczki, w kolejnych miesiącach będziesz miał do dyspozycji więcej pieniędzy, będzie Ci łatwiej i będziesz mógł spłacać pozostałe pożyczki jeszcze szybciej. Gdy poczujesz, że masz więcej pieniędzy, nie przestawaj – postaraj się spłacić wszystkie swoje długi jak najszybciej.
W końcu spłacisz wszystkie długi i będziesz WOLNY!! WYJDZIESZ Z DŁUGÓW. Będziesz miał więcej pieniędzy, będziesz spokojniejszy i szczęśliwszy.
Powodzenia!!

Komentarze
No dobra ale co zrobić, jeśli mam dług, a nie mam go z czego spłacać i bank przysyła mi regularnie pisemka i upomnienia?
Jerzy, wyjść masz przynajmniej kilka.
Po pierwsze - udać się do banku, poinformować o swojej sytuacji finansowej i dowiedzieć się, czy mogą Ci jakoś pomóc.
Po drugie - jeśli to nie pomoże, możesz skontaktować się z kimś wysoko postawionym z banku i próbować negocjować.
Po trzecie - jeśli i to nie pomoże, możesz poprosić o pomoc jakąś instytucję zajmującą się oddłużaniem (np. Centrum Ochrony Dłużnika).
Dług to nie koniec świata. Są wyjścia z tej mało komfortowej sytuacji. A w końcu i tak spłacisz, co masz spłacić, i będziesz wolny :-)
jestem na urlopie wychowawczym nie mam z czego spłacać mam kredyt i pare kart kredytowych do spłacenia co mam robić?
Anonymus - w Twojej sytuacji najlepiej jak najbardziej ograniczyć wydatki, tak żeby z pensji (bo na urlopie wychowawczym dostaje się dodatek), zostało trochę na spłatę.
Jeśli tak się nie da, to niestety najlepiej będzie wrócić do pracy i zacząć znów zarabiać, żeby wszystko spłacić. Niespłacane długi będą na Tobie długo ciążyć.
jestem na rencie mam grupe inwalidzką z wyniku zaniku mięśni nug prrzestałam sie leczyć i wziełam dwa kredyty bo chciałam wyremontować mieszkanie mam jeszcze karte do spłacenia niestety moja renta nie wystarcza starałam sie o kredyt hipoteczny lecz odmówiono mi w dwóch bankach co mam z tym fantem zrobić nie daje sobie rady ze spłatami
Łatwo było dostać kredyt ,kartę kredytową, kupić meble na raty itd. Po pierwszym monicie z banku starałem się z nimi rozmawiać ale potok wulgarnych i chamskich słów jaki mnie zalał ze strony obsługi banku zaskoczył mnie tak że zaniemówiłem i wyszłem z banku bez słowa. Po pewnym czasie dotarł do mnie pan z windykacji chcąc zająć mój filar emerytalny sprzęt rtv, który do mnie nie należał, po krótkich negocjacjach narzucił mi swój charmonogram spłaty zadłużenie - nierealny dla mnie do spłaty. Dałem se spokój z negocjacjami przestałem odbierać nieznane telefony i wpuszczać obce osoby. Więc co zrobiłem nie patrząc na wysokość raty zacząłem spłacać karty i kredyty we własnym charmonogramie kiedy miałem ile mogłem to wpłacałem raz więcej raz mniej przestały przychodzić monity wydzwaniać telefony śpię spokojnie powoli wyjdę na prostą i tyle NIE DAJCIE SIĘ ZASTRASZYĆ NIKOMU SAMI JESTEŚCIE SOBIE WINNI CAŁEJ SYTUACJI W JAKIEJ JESTEŚCIE WIĘC SAMI WE WŁASNY SPOSÓB STARAJCIE SIĘ Z NIEJ WYJŚĆ JA DAŁEM RADY WY ZAPEWNE TEŻ ________P O W O D Z E N I A________
P.S.
popieram powyższy artykuł pomimo iż wcześniej go nie czytałem na podobnych zasadach bazowałem
Bardzo dobre rady
to powiedzcie mi jak to mozliwe:
moja mama jest na zasiłku przedemerytalnym ma jakies 700zl na miesiac 2 lata temu wzieła kredyt hipoteczny w wysokosci 60 000zł (z odsetkami około100 tyś.) na kupno mieszkania. i chciałbym sie dowiedziec jak osobie która ma 300zł na zycie po odjeciu rat, rózne biura pozyczkowe i rózne banki dały pozyczki gotówkowe na sume około 30000zł. teraz płace2000zł miesiecznie na raty mojej matki bo nie ma za co zyc. czy musze płacic te raty, czy nie wiem, może sądzić sie z bankami, o to ze nie sprawdziły zdolnosci finansowej mojej mamy
witam, u mnie w domu jest dosc spory peoblem nie wiem jak z tego da sie wyjsc. mieszkam z mezem mama ojcem i bratem obecnie spodziewam sie maluszka. wszystko by bylo dobrze gdyby nie zadluzenia bo na wszystko by bylo spokojnie stac tylko jest wlasnie jeden problem potrzeba wyjsc z dlugow ktore byly zaciagniete jaks czas temu kiedy mama miala problemy ze soba ale z nich wyszla a niestety dlugi zostaly. mama jest pielegniarka a na jej koncie siedzi komornik i mimo iz zabiera ponad polowe jej pensji to i tak praktycznie dlug nie jest splacany bo wszystko idzie na koszta. ojca i brata wyplata idzie na jakies odsetki i rachunki i to tez nie wszystkie bo niestety nie starcza. juz nie wiem co robic bo jestesmy naprawde w trudnej sytuacji przez te dlugi bo jeszcze troche a pewnie przejma mieszkanie. najlepeij by bylo miec jeden duzy kredyt okolo 60tys. i by spokojnie na wszystko wystarczylo bo by bylo wszystko uregulowane konto odblokowane ale nie ma wlasnie kto go wziac niestety :/ boje sie ze kiedys mozemy zostac na lodzie a tu malutkie dziecko sie szykuje. moze ktos wie jak pomoc.
mam problem samych kredytów mamy 3200 a mąż zarabia 1300 i ja mam renty 750 na życie nie wystarcza mamy jeszcze 3 dzieci do wyżywienia niewiem co mam zrobi .poradzcie mi .
Witam.Jestem zadłuzony na kwote 60 000 zł,w kilku bankach.Dopóki mam dodatkowe źródło dochodów jest w porządku.Wiem,że niebawem się ono skończy,a wtedy ja i moja rodzina wpadniemy.Nie chcę do tego za wszelką cenę dopuścić.Pochodzę z patologicznej rodziny,i nie chce podarować takiego życia mojej rodzinie,którą załozyłem.
Co robić,aby znowu móc normalnie funkcjonować.Pomóżcie.
Dlugi dlugi....temat rzeka...z jednych czlowiek wychodzi w drugie wpada ,wzielam w grudniu kredyt na splate kart kredytowych (bo kart nie da sie spałacic )...13000 ,a 31 stycznia straciłam prace, mamy teraz nowy kredyt na glowie ,stary kredyt ,rate za cos tam i troche dlugu...znowu na karcie kredytowej bo np chcac wyleczyc sobie zeby i zrobic proteze znowu sie zadluzylam ,i tak w kolko...zycie nam mija na splacaniu za chwile bedziemy starzy chorzy...masakra! pozdrawim wszystkich tych co maja dlugi czyli wiekszosc trzymajcie sie
Część komentarzy została przeniesiona
Część komentarzy, które pojawiły się pod tym artykułem została przeniesiona do artykułu:
Tonący brzytwy się chwyta, czyli jak nie walczyć z długami
Zdecydowaliśmy się na to w celu ochrony osób zadłużonych przed popadaniem w jeszcze większe tarapaty finansowe. Więcej szczegółów na temat naszej decycji znają Państwo w tamtym właśnie artykule.
Witam mam bardzo wielki problem z kredytami...zadłuzony jestem na 25000 a zarabiam 1600zł...miałem teraz problemy finansowe i nie dałem rady spłacic wszystkich rat i banki chcą mi wypowiedziec kredyt,windykacje dzwonia tłumacze im jaka mam sytuacje ale oni traktuj mnie jak ''śmiecia'' tak jak inni spłacałem kredyt kredytem i trudno mi z tego wyjść,chciałem skonsolidować kredyty lecz nigdzie nie dostane bo jestem w bik...a ja już nie daje rady psychicznie...jak mam z tego wyjśc...chce żyć normalnie z moja ukochana osobą...Prosze pomóżcie
witamja tez mam dlugi na 3300miesiecznie niemam skad wziasc nie wiem co mam robic moje dochody to 1500zl miesiecznie nikt mi nie chce pomuc mam rodzine zrobilem wielkom glupote zadluzajac sie ale cuz zycie jest jedno i dlugi tez proze o kontakt jak z tego mozna wyjsc misiekcbr123@wp.pl
witamja tez mam dlugi na 3300miesiecznie niemam skad wziasc nie wiem co mam robic moje dochody to 1500zl miesiecznie nikt mi nie chce pomuc mam rodzine zrobilem wielkom glupote zadluzajac sie ale cuz zycie jest jedno i dlugi tez proze o kontakt jak z tego mozna wyjsc misiekcbr123@wp.pl
mam 960 pensji a raty wynosza prawie 1000 zl,maz pozbyl sie klopotu przestal dawac na utrzymanie 2 dzieci bo doszedl do wniosku ze tak bedzie mu lepiej .sam na siebie pracuje i nie obchodzi go nic poprostu niema dzieci radz sobie sama [co zrobic w takiej sytuacji,,, maz pracuje bez rejestracji nic nie moge mu zrobic..poradzcie..prosze
witam mam cztery kredyty. kredyty brałem na moją nie doszłą teściową i teraz ona nic nie spłaca.raty mam ponat 2 tys.czy jest jakaś morzliwość wyjść z tego?.na jednym kredycie grozi mi komornik,jak wejdzie mi komornik na wypłate to będzie mi zabierał 2tys.i nie bede miał z czego spłacać pozostałe.prosze o pomoc.
witam tez jestem wpulapce kredytowej imuwienie zeby nie zaciagac drugiego kredytu to bezsens bo zaciagniecie jednego duzego kredytu to jedyne wyjscie dla duzej grupy ludzi jezeli juz nie dla wszystkich pomyslcie bierzecie 6 milionuw daje wam przyklad 3mln bierzecie na splate kredytuw i inwestujecie wjakas firme wykup pola urzadzenie nowoczesnej agroyurystyki igospodarstwo kture daje zysk to tylko przyklad bo inni maja inne pomysly zapytacie co z pozostalym3 mln no tak na co one chocby na to by znalesc dobrego doradce ktury tak ulokuje te pieniadze ze beda zarabiac nsplate kredytu nawet i20,30 lat tak az bedzie splacony jest zabezpieczenie kredytu bo tych 3 mln nie wolno ruszyc az do calkowitej splaty czy mozna pomuz mozna tylko trzeba chciec najwiekszem bledem wobec zadluzonych nie jest nienawisc ale obojetnosc i to boli
Witam. Mam taki problem, mam kredyt na dom i na auto, w miare udaje mi sie wychodzic z tego co miesiac chociaz jest ciezko. Teraz doszla spłata dlugu powstalego z oddania 3 urzadzen leasingowanych , poprostu intreres padl calowicie. Oczywiscie leasing wycenil urzadzenia niezbyt wysoko, riznica do zaplaty jest na poziomie 90 tys , z terminem platnosci 2 tyg. Co mam zrobic w takiej sytuacji, nie chce zostac zniszczony calkowicie, a zaczyna sie sytuacja napedzania sie dlugow, telefon, prad itd. Prosze o pomoc
Witam,
mam 26 lat i ponad 100000pln długu. Mialam firme ale niestety interes nie wyszedl. teraz zarabiam 1500pln i nie mam z czego splacać. Zaczynam sobie nie radzic psychicznie. Rodzice nie wiedza o moim problemie moj ukochany tez nie. jest mi wstyd, nie potrafie sie przyznac przed nimi. Proszę o pomoc chce splacic swoje dlugi.
witam, ja do tej 26-letniej Pani - mam identyczny problem, nie poddaje się, ale mam pytanie: czy znalazlas jakies dobre rozwiazanie? jesli tak prosze napisz, marcin.ik@wp.pl, pozdrawiam
mam problem ze splata zobowiazan nie mam pracy od 1,5 roku i karty kredytowe osiagnely juz ponad maksimum limitu takze nie odbieralem obcych telefonow i teraz jest juz zapuzno zmieza domnie komornik a reszta wiezycieli tez sie domaga a ja nadal niemam pracy zona juz tez sie zadluzyla zeby mi pomuc jak nie mnialem pracy juz nie dajemy rady z tymi kredytami prosze o pomoc odechciewa sie samego zycia a jeszcze dzieci sa malutkie ....prosze o pomoc..
To wszystko łatwo pisać komuś kto nie ma długów!!! Co mają zrobić ći co nie mogą spłacać bo nie mają z czego. Ja płacę raty miesięcznie 2000 a zarabiam 1800,i może ktoś konkretnie i rzeczowo mi powie co robić? Czytam wyżej że ktoś sam sobie ustalił raty i tak płacił,ale czy banki na to się zgodzą? Kiedyś też dzwonili do mnie z windykacji i w żaden sposób nie mogłem dojść do porozumienia. Chcieli od razu całą kwotę i już! Banki jakbym spłacał mniejsze sumy to nie wypowiedzą kredytów? Mieszkam z rodzicami i oni nie wiedzą o niczym a nie chcę żeby się dowiedzieli. Bardzo proszę o realną radę a nie jakieś wymysły.
i mnie dopadły długi choć byłam niby ostrożna-mam 3 kochanych dzieci i dług 50 000zł...tak mi wstyd bo nie mam z czego spłacać kredytu,pracuje w markecie i ledwo starcza nam na opłaty i życie a rata 1000 zł tyle co pensji...jestem po rozwodzie z alkoholikiem...piekło alkoholizmu i tyrani mamy za sobą ale nie starcza na spłate -poradzcie jak wyliczyć żeby starczyło na opłaty ,życie i raty ...ja już nie mam pomysłu...zaczynam tracić siły
Witam
Widze że nie jestem sama w trudnaj sytuacji.Mamy kredyt partnera jeszce 12tyś do spłaty ( rata 580zł), szybki kredyt ( chwilówka na 15 dni od 2 m nie spłacona 600zł )rata za laptop 130 zł opłata za mieszkanie i media 700 zł provident 8tyś do spłaty ( na miesiąc wychodzi około 900zł ) ja mam 2 kredyty brane dla rodziców 19 tyś i10 tyś (łączna rata 520 zł i tyle mi dają ale mam już po 2 raty do tyłu ) internet i telefon za firme 130 zł ( jak go odłącze wcześniej niż po 12 m zapłace kare około 2 tyś) zapożyczyłam sie u znajomych na 650 zł i teściów 4,5 tyś posiadam debet odnawialny na końcie na które wpływa pęsja 1600 zł. Mam 3 osobową rodzine mój partner dopiero zaczoł prace bez umowy więc dopiero w przyszłym miesiącu otrzyma pęsje około 2 tyś ja jestem na urlopie macierzyńskim i otrzymóje 1300 zł , czyli w sumie mój dochód ze spłatą rodziców to czyli mniej więcej miesięcznie muszę zapłacić około 3,5 tyś a nasz dochud to 3800 zł(o ile znowu partner nie straci pracy ) Jeżeli ktoś miał podobną sytuacje i stworzyła system spłat lub może dać jakąś rade prosze o kontakt
Z góry serdecznie dziękuje
Pozdrawiam
Witam
Przeczytałam wszystki komentarze ale wydaję mi sie że przy moich problemach jest to nierealne aby w taki sposób rozwiązać swoje zadłużenie. Zyję z emerytury. Juz raz miałam taki problem. Zadłuzyłam się i wylądowałam w psychiatryku. Nie poradziłam sobie z tym. Bałam się że jak wyjdę nie bede miała za co życ. W końcy wyszłam. Z moja głową było juz wszystko w porzadku. Pomogła mi synowa i sy. Lecz po pokonaniu choroby musiałam spłacić ostatni kredyt który wziął syn żeby spłacić tamte. Było ok. Mineły 3 lata. W przeciągu tego okresu brałam na raty 2 regały, sprzet agd a nawet na kredyt zrobiłam sobie odnawianie mieszkania. wydawało ni się że już nigdy nie wpadne po uszy w zadłużenie. Ale jednak miesiąc temy okazało się że z 8 kredytów z emerytury starcza mi tylko na 2. Mam nieopłacony prad, wode, internet dla wnóczków. Banko dzwonią 3 razy dziennie. Bałam się powiedzieć synowej o tym. A tym bardziej że mam 50000zł zadłuzenia ;(;(;( Zrobiła mi awanture. Zabrała karty kredytowe. Zrobiła stały przelew mojej emerytury na swoje konto. Zabrała wszystki rachunki. Moja głowa coraz bardziej robi się sztywna od myslenia i martwienia sie. Nie moge spac. Jeszcze od ostatniego pobytu w szpitalu biorę leki, dlatego jeszcze nie zgłupiałam. Modlę sie 3 razy dziennie aby Pan Bóg mi pomógł. Nie wyrabiam. Rachunki za wodę i swiatło leżą na połkach już 2 miesiece. Martwię sie że już nie ma dla mnie ratunku. BŁAGAM NIECH KTOS MI POMORZE!! ;(;(
Radzę zebrać wszystkie dokumenty i papierki związane z tą trudną sytuacją i zwrócić się o pomoc do firmy, która zajmie się negocjowaniem z bankiem warunków obniżenia rat kredytu, korzystnym okresem spłaty. Jest ich sporo na rynku, niektóre starsze, inne działają dopiero od niedawna, ale konkurencja robi swoje i można trafić naprawdę na dobrych fachowców. Mnie zjadały raty za sprzęt do firmy budowlanej. Przestój sezonowy był a raty te same. Zgłosiłem się do zcentrum Ochrony Dłużnika, zapłaciłem i raty poobniżali. Da się, trzeba tylko wiedzieć do kogo się zgłosić. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Witam wszystkich.
Niestety ja też jestem w cięzkiej sytuacji finansowej (kredytów od groma) ale nie chce pisać i wielkość rat bo to nic nie da. Moim zdaniem nikt nam nie pomoże spłacić rat jeśli sami tego nie zrobimy. Borykam się z tymi problemami od roku czasem spłacam czasem nie bo nie mam kasy. Utrzymuje żone i 2 letniego syna, żona idze teraz do pracy bo ja juz sam nie daje rady. Myśle że sposób na wyjście z tej spirali długów jest jeden zacząć spłacać cokolwiek. pozbyć się zbędnyego wydawania pieniędzy np. na papierosy czy jedzenia na mieście, robić sobie kanapki w domu itp. Banki łatwo dają jeśli nie jesteś w biku ale potem nie ma zlituj wysysają z ciebie wszystko do zera. Więc nie brać kredytów nie dawać komuś bez sensu zarabiać.
Zostaw komentarz