Jak wyjść z długów

jak wyjść z długów

Problem poważnych długów dotyczy wielu osób. Wpaść jest łatwo, wyjść - znacznie trudniej. Potrzeba goni potrzebę: urlop, święta, prezenty, urodziny, nowy komputer i zanim się zorientujesz, spłacasz tyle rat, że zostaje Ci ledwo co. Jak wyjść z długów? Jak je pokonać?

Jeśli chcesz wyjść z długów, najlepiej zrobić to w 3 krokach:

  1. Przestać zadłużać się bardziej.
  2. Stworzyć mały fundusz bezpieczeństwa.
  3. Zacząć spłacać swoje długi.

1. Przestań zadłużać się bardziej

Ten krok jest z jednej strony bardzo prosty, a z drugiej bardzo trudny. Polega on na podjęciu decyzji, że nie będziesz się już bardziej zadłużał. Od tej pory nie kupujesz nic na kredyt. Zadłużenie powstaje, kiedy pożyczasz pieniądze, żeby coś kupić. Aby nie tonąć w długach jeszcze bardziej niż toniesz teraz, musisz przestać pożyczać pieniądze.

Proste w tym kroku jest to, że decyzję możesz podjąć z dnia na dzień - w jednej minucie. Znacznie trudniejsze jest utrzymanie postanowienia. Od tej pory bowiem nie będziesz kupować nic na kredyt. Kupować możesz jedynie wtedy, kiedy masz rzeczywiste pieniądze.

Dokładnie mówiąc:

Nie pożyczaj więcej

Od tej pory juz się dalej nie zapożyczasz - nie bierzesz żadnych pożyczek w banku ani w sklepie. Nie kupujesz na raty - nawet 0%. Koniec. Każda taka pożyczka będzie powodowała, że w następnym miesiącu będziesz miał jeszcze więcej rat do spłacenia, a to ich chcesz się przecież pozbyć.

Jeśli nie możesz czegoś kupić bez pożyczania, to znaczy, że nie masz na to pieniędzy. Przynajmniej nie w tej chwili. Ludzie dobrze zarządzający swoimi pieniędzmi nie kupują na kredyt – chyba że chodzi o wielkie wydatki, takie jak np. dom. Poza tym za wszystko płacą gotówką, a jeśli jej nie mają - nie kupują i czekają, aż uzbierają.

Nie używaj kart kredytowych

Od tej pory nie używaj kart kredytowych. Sam dobrze wiesz, że karty kredytowe pozwalają na wydawanie pieniędzy nawet wtedy, kiedy już ich nie masz. Karta kredytowa działa w zasadzie tak samo jak pożyczka. Nie przekonuj się, że pod koniec miesiąca będziesz po wypłacie i spłacisz kartę. Jeśli zużyjesz wypłatę na spłatę karty kredytowej, to znów Ci nic nie zostanie i kolejny raz będziesz musiał jej użyć. Będziesz tak gonił w kółko, wciąż nie mając pieniędzy, aż w końcu zabraknie i na spłatę karty i zaczniesz płacić karne odsetki. Może nawet już tak jest

Od tej pory płać tylko gotówką (nie pochodzącą z karty), lub kartą bankomatową - z konta, na którym nie masz założonego debetu. Jeśli nie masz takiego konta, to możesz sobie otworzyć (znajdź tylko takie, które jest darmowe).

Karty kredytowe działają na osoby zadłużone jak pułapka. To jeden z najbardziej przebiegłych sposobów, w jakie bank ściąga z Ciebie pieniądze. Najlepiej potnij wszystkie karty i je wyrzuć. Dopiero jak wyjdziesz z długów i nauczysz się utrzymywać oszczędności na koncie, możesz pomyśleć o ponownym posiadaniu karty kredytowej. Do tego czasu lepiej trzymaj się od nich z daleka.

Ludzie dobrze zarządzający swoimi finansami tylko wtedy używają karty kredytowej, jeśli na koncie już mają odłożone pieniądze na jej spłatę. Ty teraz tak nie masz, więc nie powinieneś z niej korzystać.

Nie używaj debetu na koncie

Debet na koncie działa jak karta kredytowa a nawet gorzej, bo nie musisz go spłacać. Bank nalicza Ci odsetki cały czas - tak jak na pożyczkach. Policz sobie ile wydajesz na odsetki w ciągu miesiąca, albo roku. Kto wie, może nawet kilkaset złotych, albo i więcej.

Gdy nauczysz się zarządzać swoimi pieniędzmi, debet w ogóle nie będzie Ci potrzebny - to jeden z droższych kredytów jakie można zaciągnąć.

Jeśli uda Ci się przestać dalej zadłużać to już duży krok. Już nie toniesz. Teraz musisz nauczyć się pływać.

2. Stwórz mały fundusz bezpieczeństwa

Fundusz bezpieczeństwa zabezpieczy Cię przed nieprzewidzianymi wydatkami, na które w tej chwili musisz pożyczać, przez co kosztuje Cię to jeszcze więcej. Fundusz ten stworzysz oszczędzając co miesiąc małą kwotę i odkładając ją, aż uzbiera Ci się pula, która będzie dla Ciebie wystarczająca.

Dla każdego wartość funduszu bezpieczeństwa będzie inna. Minimalna jego wartość powinna wynosić Twoją jedną miesięczną pensję, ale najlepiej by było gdybyś odłożył równowartość trzech. Spokojnie - możesz go zbierać systematycznie przez dłuższy okres.

Dzięki funduszowi bezpieczeństwa, jeśli wydarzy się coś nieprzewidzianego, będziesz miał gotówkę, żeby sobie z tym poradzić. Jeśli zepsuje Ci się samochód - będziesz mógł go naprawić, jeśli stracisz pracę - będziesz miał trochę bezpieczeństwa i czasu, żeby znaleźć następną.

Trzymaj fundusz bezpieczeństwa oddzielnie od swoich bieżących pieniędzy. Nie chcesz go wydać przez przypadek. Załóż sobie konto oszczędnościowe i przelewaj na nie co miesiąc jakąś kwotę aż fundusz się uzbiera. Nie zakładaj z niego tylko lokat długoterminowych. Chodzi o to, żeby pieniądze te były dostępne jeśli zajdzie taka potrzeba.

3. Spłać swoje długi

Kiedy już przestałeś się dalej zadłużać i zacząłeś tworzyć swój fundusz bezpieczeństwa, czas na kolejny krok - pozbądź się długów. Zacznij je spłacać systematycznie i jak najszybciej.

Najlepszą techniką jest ustawienie ich w kolejności od najwyżej oprocentowanych do najniżej i spłacanie ich w tej kolejności.

Oczywiście, jeśli jakaś pożyczka wymaga spłaty regularnej raty, nie zaprzestawaj jej. Dopiero wszystkie dodatkowe pieniądze, jakie uda Ci się utrzymać do końca miesiąca po zapłacie wszystkich rat i opłat przeznaczaj na spłatę tej pożyczki, która jest najwyżej oprocentowana - ona kosztuje Cię najwięcej.

Efekt lawiny

Najtrudniejsze będą początki. Będziesz płacił raty wszystkich pożyczek, próbując dodatkowo stworzyć fundusz bezpieczeństwa. To pewnie nie będzie łatwe, ale warto. Z czasem będzie Ci lżej.

Wraz ze spłatą każdej pożyczki, w kolejnych miesiącach będziesz miał do dyspozycji więcej pieniędzy, będzie Ci łatwiej i będziesz mógł spłacać pozostałe pożyczki jeszcze szybciej. Gdy poczujesz, że masz więcej pieniędzy, nie przestawaj – postaraj się spłacić wszystkie swoje długi jak najszybciej.

W końcu spłacisz wszystkie długi i będziesz WOLNY!! WYJDZIESZ Z DŁUGÓW. Będziesz miał więcej pieniędzy, będziesz spokojniejszy i szczęśliwszy.

Powodzenia!!